Artykuły

Dlaczego dzieci płaczą?

Dlaczego dzieci płaczą?

Pierwszy krzyk nie musi być płaczem. Większość mam oczekuje, że natychmiast po narodzinach usłyszą płacz. Tymczasem po porodzie naturalnym, nie mylić z fizjologicznym, dzieci nie muszą krzyczeć, aby oznajmić nam, że oto są! Jeśli poród odbył się bez ingerencji medycznych, w spokojnej atmosferze, bez nadmiaru leków i interwencji medycznych, bez stresu matki i dziecka to wtedy ono może witać się bez krzyku. Jakby mówiło: ”oto jestem mamo, tato”, a nie: „włóżcie mnie z powrotem”.

Każdy następny płacz dziecka wprowadza w życie młodych rodziców niepokój, że coś się dzieje, że sobie nie radzę, czy jesteśmy dobrymi rodzicami?, co robimy źle?, lub niewystarczająco dobrze? i rodzi się pytanie, dlaczego on płacze? Czy nie płacze za dużo? Może go coś boli?, może mu zimno?

Płacz jest odruchem, dzięki któremu mały człowiek komunikuje się ze światem.

Dziecko wyraża swoją potrzebę tu i teraz. Nie terroryzuje rodziców, nie manipuluje, nie wymusza. Zgłasza problem i tuż po jego rozwiązaniu się uspokaja.

Zdrowe noworodki płaczą kilka godzin na dobę, im starsze dziecko tym łączny czas trwania płaczu się skraca. Płaczą oznajmiając głód, pragnienie, odczucie zimna lub przegrzania, zgłaszają, że im niewygodnie, że coś je przestraszyło, np. nagły dźwięk, lub są zdenerwowane, ale najczęściej płaczą z powodu samotności. Noworodek i małe niemowlę nie rozumie, że odkładasz je bo potrzebujesz zrobić sobie kanapkę, lub skorzystać z toalety. Ono czuje się porzucone i rozpacza często nieadekwatnie do sytuacji. Błahy powód może wywołać rozpaczliwy krzyk alarmujący sąsiadów z okolicznych domów.

Oczywiście powodem płaczu może być pełna pieluszka, ale także dolegliwości bólowe. Jeśli Wasze dziecko płacze wiele godzin dziennie i w nocy, mało śpi, są problemy z karmieniem, nie przybywa na wadze, warto skontaktować się z położną, pediatrą lub doradca laktacyjnym.

To ciekawe, że rodzice niezależnie od liczby dzieci mają problem z rozpoznaniem powodu płaczu. To nie jest tak, ze przy kolejnym dziecku rodzice uodparniają się na płacz. Oni nabierają dystansu do dziecka, do sytuacji, do siebie i swojej roli. Mówiąc po ludzku „wyluzowuja”, co ułatwia wydzielanie hormonów odpowiedzialnych za dobry nastrój, a to z kolei przekłada się na relacje z dzieckiem i umiejętność radzenia sobie ze stresem jaki wywołuje płacz malucha. Młodym rodzicom opowiadam anegdotę: „ jak pierwsze dziecko łyka pieniążek to w rodzinie jest panika, jadą do szpitala, biegają, krzyczą: ’ratunku”, płaczą, żądają operacji. Kiedy drugie dziecko łyka pieniążek to spokojnie czekają na kupę. Jak trzecie dziecko łyka pieniążek to mu odliczają od kieszonkowego”

Oczywiście nie wolno lekceważyć żadnego płaczu, bo to forma zaniedbania dziecka. Jeśli rodzice nie odpowiadają dziecku w potrzebie ono z czasem uczy się, że nie warto prosić, wołać bo i tak nikt nie przyjdzie, a świat jest nieprzyjaznym miejscem. Ukojenie płaczu daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, pokazuje, że ktoś troskliwy czeka, aby rozwiązać problem. To widać doskonale u najmłodszych dzieci, które często są „nieodkładalne”, ale wystarczy zapewnić im czułe ramiona, ukołysać, pozwolić być blisko, aby zlikwidować źródło płaczu.

Wiedząc, że płacz nie musi oznaczać choroby łatwiej stawić mu czoło.

Pozwólmy dzieciom zgłosić problem, ale nie pozwalajmy na rozpaczliwe wołanie o pomoc.

Zdrowe dzieci potrafią intuicyjnie zgłosić potrzebę, a rolą opiekunów jest znaleźć przyczynę płaczu i sposób jego ukojenia.

Położna Agnieszka Gąsior- Guziak

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów